Polecamy na prezent...


NERF N-Strike, czyli strzelanie do telewizora

autor: Bartosz Romanowski dodane: 26 lipca 2009

2

NERF N-Strike, czyli strzelanie do telewizoraKażdy gracz, który ma na karku nieco więcej wiosen, pamięta z pewnością automaty arcade z przytwierdzonymi pistoletami, za pomocą których wybijało się na ekranie hordy obcych, przestępców, wrogich żołnierzy i różnych innych przeciwników. NERF to właśnie taki pistolet, a NERF N-Strike to domowa wersja strzelania do ekranu, przeznaczona dla konsoli Wii.


Co to w ogóle jest?
Dzięki uprzejmości polskich przedstawicieli firmy Hasbro otrzymaliśmy do testów pistolet NERF wraz z grą NERF N-Strike.
Sam pistolet tak naprawdę ma dwie funkcje. Może być zwyczajną zabawką, strzelającą wykonanymi z miękkiej gąbki strzałkami (w zestawie znajdziemy trzy). Można również włożyć do niego kontroler Wii Remote i strzelać z niego do wirtualnych przeciwników w praktycznie każdej strzelance na konsoli Wii. Z oczywistych względów nasze zainteresowanie skupiło się wokół drugiego zastosowania NERFa, tym bardziej, że testowaliśmy zestaw z grą NERF N-Strike (pistolet można również kupić osobno).

Jakość wykonania
Po wyciągnięciu pistoletu z pudełka od razu rzuca się w oczy dobre wykonanie zabawki. Plastik, z którego wykonano NERFa, jest wysokiej jakości, a poszczególne jego elementy są dobrze ze sobą spasowane. Jedynym mankamentem jest skrzypiący od czasu do czasu spust, który jako jedyny element zabawki nie jest idealnie dopasowany. Jak już wcześniej wspomniałem, pistolet służy głównie do wystrzeliwania gąbkowych strzałek, które są na tyle miękkie, że nie zrobią bawiącym się dzieciom krzywdy, a jednocześnie na tyle sztywne, że lecą tam, gdzie trzeba.

Na szczególną uwagę zasługuje sam mechanizm strzelający. Pistolet nie wymaga żadnego zasilania i strzałki są wyrzucane za pomocą sprężyny, naciąganej poprzez znajdujący się z tyłu pistoletu uchwyt. Co ciekawe, mechanizm jest skonstruowany w taki sposób, aby w momencie wystrzału powracający do swojej pierwotnej pozycji uchwyt nie przytrzasnął palca trzymającemu pistolet dziecku. Naprawdę, za ten trywialny z pozoru szczegół należą się producentowi słowa pochwały.

To, co nas interesuje najbardziej, to możliwość wykorzystania pistoletu NERF do współpracy z konsolą Wii. W tym celu należy wyjąć cały mechanizm wyrzucający strzałki i w jego miejsce zamontować Wii Remote (standardowy kontroler konsoli). Robi się to bardzo łatwo i szybko – do całej operacji wystarczy jedynie podnieść pokrywę mechanizmu. Warto zauważyć, że Wiimote trzyma się w pistolecie bardzo stabilnie, a jednocześnie nie ma problemu z jego
włożeniem do obudowy. Widać wyraźną różnicę pomiędzy NERFem a tanimi imitacjami pistoletów dla Wii, produkowanymi przez chińskie firmy i sprzedawanymi w marketach i na aukcjach internetowych. Produkt jest licencjonowany przez Nintendo i otrzymał przyznawany przez firmę znaczek potwierdzający
jego jakość.

Gramy!
Po umieszczeniu Wii Remote w obudowie pistoletu czas na uruchomienie znajdującej się w zestawie gry NERF N-Strike. Po krótkiej konfiguracji i utworzeniu profilu gracza (można ich założyć kilka) od razu zostajemy rzuceni w wir wirtualnej bitwy. Samotnie przemierzamy korytarze jakiejś kosmicznej budowli, strzelając do pojawiających się robotów. Nie wybieramy kierunku poruszania się – robi to za nas gra, a naszą rolą jest jedynie sukcesywne eliminowanie kolejnych przeciwników. Gdy zginiemy, okaże się jednak, że to był tylko wstęp do właściwej rozgrywki. Gracz jako wytrawny znawca N-Strike zostaje powołany przez “tajną organizację” i skierowany na serię treningów. I dopiero teraz zaczyna się właściwa gra.

Zostajemy wrzuceni do pokoju, w którym znajdują się drzwi do pomieszczeń treningowych. W każdym z nich czeka na nas inne zadanie. Wyzwania są różnorodne: wyeliminowanie wszystkich przeciwników, zestrzelenie z platformy wszystkich klocków poza wyznaczonymi, strzelanie do robotów o określonych kolorach, uzyskanie określonego wyniku w ograniczonym czasie i wiele, wiele innych. Jedne są łatwe, inne dość trudne. W zależności od tego, jak nam poszło, otrzymujemy różne medale oraz odblokowujemy kolejną broń, a także dostęp do następnych pokoi treningowych.

Warto na chwilę zatrzymać się przy temacie broni, bo dostępnych w grze pukawek jest aż 26. Różnią się one szybkością oddawania strzałów, ich siłą oraz pojemnością magazynka. Do naszej dyspozycji oddano zarówno pistolety, jak i szybkostrzelne karabiny maszynowe czy precyzyjne snajperki. I mimo że wszystkie strzelają wirtualnymi strzałkami (na wzór tych prawdziwych, gąbkowych), to bardziej zorientowani w temacie gracze odnajdą tu pewne podobieństwa do prawdziwego arsenału, dostępnego w różnego rodzaju strzelankach.

NERF N-Strike oferuje tryb kooperacji dla dwóch graczy. Niestety, z uwagi na brak drugiego Wii Remote nie udało mi się go przetestować, ale warto wiedzieć, że taka możliwość istnieje. Ponieważ gra jest całkowicie bezkrwawa (strzelamy tylko i wyłącznie do robotów i różnych przedmiotów) i została sklasyfikowana jako dozwolona od 7 roku życia, wspólna zabawa ojca z synem jest jak najbardziej dozwolona i z całą pewnością dostarczy wielu emocji.

Dla tych, których nie bawi wykonywanie ściśle określonych zadań, udostępniono również tryb, w którym możemy sobie po prostu postrzelać, bez zwracania szczególnej uwagi na wynik. Taki sposób gry z pewnością spodoba się młodszym graczom, którzy mogą nie być w stanie zrozumieć celu niektórych wyzwań, szczególnie że są one opisane w języku angielskim.

Oprawa audio-wizualna
Graficznie NERF N-Strike prezentuje się po prostu poprawnie (oczywiście jak na możliwości konsoli Wii). Gra nie została upstrzona zbyt wielką ilością wizualnych wodotrysków, co powoduje, że momentami wygląda nieco archaicznie, ale z drugiej strony nie odciąga uwagi od głównego celu rozgrywki. Lokalizacje (pomieszczenia i korytarze) są mało urozmaicone, wręcz monotonne i nudnawe. Różnorodność przeciwników jest wystarczająca i nie mamy do czynienia z sytuacją, w której strzelamy w kółko do kilku takich samych przeciwników. Fizyka jak na tego typu tytuł jest naprawdę niezła, co szczególnie widać w przypadku strzelania do leżących nieruchomo przedmiotów.

Ścieżka dźwiękowa nie przeszkadza, ale w ucho również nie wpada. Natomiast efekty dźwiękowe stoją na przyzwoitym poziomie i świetnie pasują do futurystycznego klimatu gry.

Podsumowanie
NERF to porządnie wykonana zabawka z całą masą dostępnych (aczkolwiek nie najtańszych) akcesoriów. W połączeniu z grą N-Strike (dostępną dla konsoli Wii) może zapewnić naprawdę wiele godzin przyjemnej rozrywki, tyle że przeznaczonej raczej dla młodszych odbiorców. Graczy przyzwyczajonych do tytułów z “górnej półki” gra po prostu zawiedzie, ale w końcu nie dla nich jest ona przeznaczona. Możliwość grania w dwie osoby to zdecydowany plus, natomiast trzeba pamiętać, że wymaga to dokupienia dodatkowego (i wcale nie taniego) Wii Remote.

tagi:

Recenzje wykop blip flaker buzz

Zobacz również


Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.