Ridemaster Pro – symulator jazdy konnej
7
Jestem w stanie zrozumieć fanów gier symulujących różne formy aktywności ludzkiej. Sam brzdąkam na plastikowej gitarce w Guitar Hero, gram w golfa w Tiger Woods PGA Tour i jeżdżę pociągami w grze Train Simulator. Ale Ridemaster Pro to jedna z najgłupszych rzeczy, jakie w życiu widziałem – symulator jazdy konnej.
Producent tego cuda – firma The Racewood Simulators – ma w swojej ofercie również inne tego typu urządzenia (np. symulator konia wyścigowego). Jak dla mnie nie ma nic fascynującego w siedzeniu okrakiem na udającym konia kawałku plastiku i gapieniu się w (trochę za mały) ekran. No, ale różne są gusta.
Źródło: bornrich.org
Zobacz również
- Pierwsza stała instalacja iFoot Kids w Polsce już działa 23 kwietnia 2012
- Przenieś internet do telewizora 19 kwietnia 2012
- Nowe telewizory Hannspree 16 kwietnia 2012
- Biurkowy worek treningowy 5 kwietnia 2012
- Kostka Rubika dla grafika 4 kwietnia 2012






marjannn
13 maja 2008 20:02
Może to ma jakiś sens dla kogoś kto jeździ, konno?
Próbuje znaleźć jakąś analogię do trenażerków rowerowych, ale jazda konno to chyba bardziej całoroczne zajęcie, więc utrzymywanie formy poza sezonem chyba traci sens, a dla zabawy coś takiego to chyba tym bardziej bez sensu. Nie znam się …