Polecamy na prezent...


Smartfon do zadań specjalnych

autor: Anna Paczuska dodane: 22 września 2013

0

Rozmowy, SMS-y, robienie zdjęć, słuchanie muzyki i gry – tak najczęściej wykorzystujemy nasze smartfony. Tymczasem dziś dedykowane aplikacje pozwalają nam na dużo więcej. Za pomocą urządzeń mobilnych możemy płacić rachunki, oglądać telewizję na żywo, a nawet sterować swoim domem.

Analitycy firmy badawczej IDC prognozują, że w 2013 r. na świecie zostanie sprzedanych 918,6 mln smartfonów. To oznaczałoby, że będą one stanowić połowę wszystkich kupowanych telefonów komórkowych. W Polsce nie cieszą się one jeszcze aż tak dużą popularnością, ale zainteresowanie rośnie. Wśród internautów przepytanych przez dom mediowy MEC w 2011 r. tylko 14 proc. z nich miało smartfony, podczas gdy rok i dwa lata później korzystanie z nich zadeklarowało już 52 proc.

Polska cały czas jest jednak dopiero na początku smartfonowej rewolucji. Wciąż bowiem znaczną część naszych rodaków cechuje niewielka świadomość w tym temacie. Zgodnie z danymi opublikowanymi w Raporcie „Marketing mobilny w Polsce 2012/2013” tylko 9 proc. Polaków przyznaje, że ma smartfona, podczas gdy w rzeczywistości takie urządzenia są w posiadaniu 25 proc. z nas. Skąd te rozbieżności? Jak się okazuje wiele osób po prostu nie wie, czym tak naprawdę jest smartfon, a co za tym idzie – jakie ma możliwości. Jak więc powinno się rozumieć to słowo? Pod uwagę trzeba wziąć parametry techniczne, przede wszystkim, czy urządzenie jest wyposażone w system operacyjny i możliwość instalowania aplikacji, a także czy ma ekran dotykowy lub klawiaturę QWERTY.

Niewielka świadomość Polaków przekłada się na sposób korzystania z posiadanych smartfonów. Wiele osób najczęściej wykorzystuje w nich te same funkcje, które są dostępne w zwykłych telefonach komórkowych. Chętnie wysyłamy SMS-y i MMS-y, robimy zdjęcia, słuchamy muzyki i gramy w gry. Z Raportu „Marketing mobilny w Polsce 2012/2013” wynika, że z aplikacji mobilnych korzysta 35 proc. właścicieli smartfonów. Być może już wkrótce ich liczba wzrośnie, bo kolejne 32 proc. pytanych osób deklaruje zainteresowanie nimi w niedalekiej przyszłości.

Smartfony przestają być urządzeniami wykorzystywanymi tylko do celów biznesowych i sprawdzania służbowego maila. Coraz częściej służą nam do rozrywki. Za ich pomocą chętnie surfujemy po internecie i logujemy się na portale społecznościowe. Aplikacje pomagają nam gotować, uczyć się języków obcych, poruszać się po mieście, robić zakupy, trenować sport czy płacić rachunki.

Stopniowo przekonujemy się także do nowych rozwiązań technologicznych dedykowanych urządzeniom mobilnym. Aplikację do odczytywania kodów QR ma swoich smartfonach 33 proc. respondentów przepytanych przez MEC, a korzystało z niej 26 proc. z nich. 9 proc. badanych ma telefon wyposażony w technologię Near Field Communications, a 3 proc. płaciło za jej pomocą. Rośnie też popularność tak zwanych inteligentnych domów, którymi można sterować za pomocą urządzeń mobilnych. – Po wyposażeniu domu lub mieszkania w odpowiednie elementy inteligentnego systemu światłem, sprzętami RTV i AGD, ogrzewaniem, klimatyzacją, bramami i furtkami można sterować na przykład za pomocą smartfona. Służy do tego stworzona przez nas bezpłatna aplikacja FIBARO. Umożliwia ona zarządzanie manualne z głównego ekranu, a także sterowanie głosowe poprzez „wirtualną asystentkę” LiLi – mówi Maciej Fiedler, dyrektor ds. rozwoju Fibar Group, producenta bezprzewodowego systemu inteligencji budynkowej FIBARO.

Aplikacja dostępna jest w wersjach na urządzenia mobilne z systemami iOS oraz Android. Stworzono ją z myślą o tym, by w jednym miejscu skupić wszystkie możliwości, jakie daje korzystanie z inteligencji budynkowej. Pozwala ona nie tylko na kontrolowanie pracy domowych sprzętów, ale też na śledzenie tego, ile energii zużywają różne urządzenia. Informacje na temat poboru prądu są zbierane i prezentowane na przejrzystych wykresach, dzięki czemu łatwo zauważyć, jakie elementy wyposażenia domu mogą powodować niepotrzebne straty energii. – Interfejs aplikacji jest czytelny i przyjazny dla użytkownika, a prosta nawigacja sprawia, że korzystanie z niej jest w pełni intuicyjne – mówi Maciej Fiedler. Wygląd interfejsu można łatwo dopasować do swoich upodobań. Użytkownik ma możliwość wgrywania dodatkowych ikon dla pomieszczeń, urządzeń i scen bez ingerowania w grafikę. Może też dowolnie zmieniać ich układ i tworzyć własne skróty, by mieć szybszy dostęp do wybranych akcji.

tagi:

Komórki wykop blip flaker buzz

Zobacz również